Nammaniee

Nammaniee

wtorek, 18 sierpnia 2015

Moja kolekcja pomadek,błyszczyków, lakierów do ust - odcienie różu. My colletion lipstick,lipgloss etc- pink&peachy shades- part I (Rimmel, Colletion, Astor, MURetc)

Witam w kolejnym poście :)

Dzisiaj przygotowałąm dla Was moją kolekcję szminek, błyszczyków i lakierów do ust w odcieniach różu i brzoskwini.

Zapraszam :
Błyszczyki i lakiery:

 BeBeauty Lip Lacquer- lakier do ust w pięknym, intensywnym odcieniu różu, o cudownym owocowym zapachu, na ustach wygląda jak błyszczyk o bardzo dobrze napigmentowanym kolorze, trzyma się na ustach również bardzo dobrze. Nie lubię jego klejącej konsystencji. Tani, dostępny był w Biedronce.


Błyszczyk z Wibo z kwasem hialuronowym, który ma rzekomo wypełniać usta, nadając im mega objętość, efekt XXL. Cóż za reklama haha :D Oczywiście to tylko chwyt marketingowy, nie liczcie na obiecywane efekty. Błyszczyk nie skleja ust, nadaje im ładny połysk, to wszystko.

Z błyszczykiem z Bell Royal Glam z aloesem nie polubiłam się, nie podoba mi się jego efekt.

Lakier do ust Makeup Revolution - MUR , kolor: fall in love. 
 Kolor według mnie jest przepiękny, intensywny,neonowy róż, dla odważnych. Tani, swój zamawiałam na stronie ekobieca.pl Wszystko by było dobrze gdyby nie to, że po wyschnięciu do matu, wygląda z bliska okropnie. Występuje efekt hmm rolowania, mam wrażenie, że pęka mi on na ustach. Przed jego użyciem trzeba bardzo dobrze wypielęgnować usta.

Pomadki:
             
1. Maybelline colorsensational- 900, Pink Pop. Uwielbiam. Przyjemny zapach, polecam !
2.Manhattan Perfect Creamy&Care- 51G, perłowy kolor, w jasnym różu, wygląda jak nałożony krem Nivea, na suchych ustach wygląda źle, podkreśla suche skórki. Nie polecam.
3.Astor Soft Sensation, Moisturizing lipstick- 103- Nude, jestem z tej pomadki zadowlona, nie podkreśla suchych skórek i ma ładny kolor :)
4. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss, nr 16., ładne satynowe wykończene, kolor, który mogłam umieścić z odcieniami czerwieni, gdyż jest to ładny koralowy odcień idealny dla osób, które uważają że czerwień jest dla nich zbyt odważna. Uwielbiam !
5.Makeup Revolution, MUR w kolorze Baby Doll, to opakowanie jest przepiękne, pięknie się prezentuje i bardzo przypomina opakowania pomadek z MAC.Odcień Baby doll należy do jasnych odcieniu różu, któy nie pasuje każdemu. Podkreśla suche skórki. Plus: tani !
6. Colletion Lasting Colour, kolor: Bubblegum, 6, to moja ulubiona szminka i odcień ! Jest dla mnie idealna. Kupiłam ją w Anglii, była tania a odcieni  wiele do wyboru. Szkoda, że nie są dostępne w Polsce, bo odcienie były piękne ! Bubblegum najbardziej mi się spodobała.
7.Rimmel Lasting Finish by Kate Moss, nr 33, kolor zgaszonego różu, satynowe wykończenie, dobrze się ja nosi,ładny zapach. Polcam wszystkie szminki z tej serii. 
8. MUR- fall in love (wspominałąm o nim wyżej)
9.Rimmel, czyli szminka w kredce, nie pamiętam jaki to był kolorek, ponieważ wszystkie napisy mi się już zmazały. Daje efekt koralowych ust, nie wysusza. Początkowo nie byłam do niej przekonana natomiast teraz jestem zadowolona.
10. Błyszczyk Bell
11. Błyszczyk Wibo
12.Miss Sporty- Lasting Shiny Lip Colour, ja mam w odcienu takim fioletowym/śliwkowym, nie jest tak mocno napigmentowana jak Rimmel, dlatego też nie podoba mi sie efekt, poza tym dosyć szybko mi się zmazała i kolor jest nie trafiony.
13. Lakier do ust BeBeauty.
















Dajcie znać, który odcień Wam się podoba i czy używałyście tych roduktów
i co Wy polecacie :) Jak widać ja uwielbiam wszelkie odcienie różu :)

Koniec części pierwszej.

Pozdrawiam, N. :)



ZAKOŃCZONY ! UWAGA KONKURS- wygraj maseczkę Lush - u odcienienude.pl ( mało czasu !!! )

Część ! Ten post troszeczkę inny od pozostałych. 
Niedawno trafiłam na bardzo ciekawy blog. Osoby, która zmaga się z trądzikiem już od dłuższego czasu. Wiem jaka to jest uciążliwa i długotrwała walka. Polecam blog tej bardzo sympatycznej dziewczyny z Poznania. Każdy znajdzie coś dla siebie, nie tylko osoby borykające się z tym  problemem. 


Na jej blogu trwa właśnie konkurs. Macie czas tylko do jutra-19.08 do godziny 10 ! Czasu mało a więc do dzieła ! Warto walczyć o ten produkt z firmy LUSH. Zachęcam również do obserwacji jej bloga. 
Po wszelkie informacje odnoście konkursu zapraszam pod ten link:


Życzę powodzenia.

Pozdrawiam, N.

sobota, 15 sierpnia 2015

Projekt denko ( Ziaja, Maybelline, Revlon, Bielenda, Essence, Boots- Tee tree, Bioderma ) kolorówka i produkty do pielęgnacji twarzy- part II

Cześć ! Zapraszam Was na II część projektu denko :) Mam nadzieję, że produkty będą dla Was ciekawe a moja opinia pomocna. 

Tym razem będą to kolorówka i produkty do pielęgnacji twarzy.

Zaczynamy:
Płyn micelarny, który służy do zmywania makijażu. To jest malutka wersja tego słynnego produktu z Biodermy. Bardzo chciałam przetestować ten płyn z Biodermy, więc go kupiłam. Był dobry, dobrze zmywał, nie podrażniał, nie natłuszczał twarzy. Jednak różnice jeśli wgl takie są, między nim a płynem z Garniera są naprawdę znikome, więc kto ma dużo kaski może sobie pozwolić. Kto nie chce przepłacać polecam płyn z Garniera lub Bourjouis.
Krem nawilżający, matujący 25+ z firmy Ziaja. Polecany do cery tłustej i mieszanej. Producent obiecuje redukcję sebum i zaskórników. Nic takiego nie zauważyłam. Jednak krem bardzo polecam, nie jest drogi, nie robi nic złego na twarzy, nadaje się pod makijaż, skóra po nim jest ładnie nawilżona. Ja lat powyzej 25 nie mam, więc proszę się nie sugerować wiekiem na opakowaniu ;p Kupię ponownie !

Wiadomości ogólne: Zalecany do pielęgnacji skóry nadwrażliwej normalnej i mieszanej. Zawiera kompleks Toleridine, który zmniejsza reaktywność skóry i posiada natychmiastowe działanie kojące - skóra staje się bardziej odporna i lepiej chroniona przed czynnikami podrażniającymi. Sensibio Light łagodzi uczucie gorąca, pieczenia i ściągnięcia skóry. Doskonale nawilża. Dzięki jedwabistej konsystencji bardzo szybko się wchłania. Bez konserwantów i środków zapachowych. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. 

Ja zużyłam malutką próbeczkę i byłam zadowolona z tego produktu, lekki krem o jedwabistej konsystencji, który delikatnie nawilżał. Skóra była delikatnia w dotyku. Nie zauważyłam kojenia, łagodzenia, może za krótko stosowałam. Szybko się wchłaniał, nawet bardzo ! Chciałabym jeszcze dłużej go potestować, jednak przy najbliższej okazji wrócę do Ziaji.

Produkt ten kupiłam będąc w UK, w drogerii Boots. Tea tree witch hazel, Blemish Stick. Kupiłam go z czystej ciekawości, potrzebowałam czegoś na moje wypryski a ten produkt był tani i nigdy wcześniej nie miałam takiego sticku. Pachniał on bardzo miętowo. Stosowałam wyłacznie miejscowo. Nie działał cudów, jednak polubiłam go. Na pewno nie jest wart zamawiania go przez internet. Polecam wypróbować go w przypadku kiedy ktoś tak jak ja będzie w Anglii i będzie potrzebować produktu, który odkazi nam nasze miejsce wyprysku.

Maybelline Color Whisper szminka odcień 120 Petal Rebel. Jeśli ktoś szuka szminki- błyszczyku 

o ładnym różowym, dosyć jasnym odcieniu to polecam. To moja 2 zużyta szminka w tym kolorze. Ja już do niej nie wrócę.

Czarny eyeliner Essence. Cena to ok 10zł. To mój ulubiony eyeliner jaki do tej pory stosowałam. Super, prezyzyjna szczoteczka, czerń dobrze napigmentowana, nie trzeba poprawiać 5x żeby kolor był widoczny. SERDECZNIE POLECAM !

 Maybelline the Rocket Volume Express Mascara. Jest to tusz pogrubiający rzęsy i mój ulubieniec ! Obecnie stosuję kilka innych tuszów i bardzo tęsknię do tego. Skusiłam się na tusze polecane przez innych, jednak u mnie ten sprawdza się najlepiej, robił to czego oczekiwałam. Jestem posiadaczką długich rzęs i potrzebuję pogrubienia. W przypadku odpowiedniego nałożenia, 2 warstw- nie ma mowy o sklejeniu rzęs ! Głęboka czerń, tusz się nie osypuje, a kształt jej sylikonowej szczoteczki bardzo mi odpowiada.
Podkład kryjący do cery tłustej/mieszanej Revlon Colorstay . Posiada SPF 15. Nie wiem czy wrócę ponownie, bo znalazłam podkład nieco lepszy od tego. Byłam  zadowolona z tego produktu. Nie utrzymywał się bardzo długo. To jak wyglądał na twarzy czy się dobrze rozprowadzał, zależało od stanu mojej cery, od tego jak ją przygotowałam przed jego nałożeniem.Bywały dni, kiedy wygladał okropnie na niej i był bardzo widoczny . Ogólna ocena: całkiem przyzwoity :)

Masełko do ust, Bielenda, Soczysta malina. Ładnie pachniał, zostawiał na ustach efekt "mokrej tafli" efekt nawilżenia był bardzo krótkotrwały.

Dajcie znać, co Wy sądzicie o tych produktach ! Są tu jakieś osoby z Poznania ?
Czekam jak zawsze na odzew z Waszej strony !


Tradycyjnie coś muzycznego : 

Czekam na komentarze, pozdrawiam, 
N. :)




czwartek, 13 sierpnia 2015

2 krok do zdrowia i piękna, czyli jak zwalczyć kompleksy ? Porady i Motywacja !

Witam Was w moim nowym poście. 
Postanowiłam trochę opowiedzieć, co mi leży na sercu i podzielić się moimi sposobami na już wspomniane wcześniej kompleksy. Dzisiaj mała odmiana na blogu mam nadzieję, że chociaż 1 osoba, skorzysta z moich porad. Zapraszam do dyskusji.
Link do pierwszego kroku do zdrowia i piękna zostawiam poniżej:

Definicje podają, że kompleksy to : zespół wyobrażeń lub odczuć tkwiących w psychice człowieka i nieakceptowanych przez niego.

Tak naprawdę nie wiem skąd one się biorą ale tkwią głęboko w psychice każdego z nas. Tak każdego, bo nie znam ani 1 osoby, która nie ma kompleksów. Każdy ma ich mniej lub więcej. Nie martw się nie jesteś sam/a. Świadomość, że nasz wygląd, ciało nie jest doskonale wpływa na jakość naszego życia, potrafi nawet utrudniać życie codzienne, ogranicza nasze możliwośći.Jedni radzą sobie z nimi lepiej a inni gorzej. Wynika to moim zdaniem z siły charakteru, od naszej osobowości, problemów z jakimi się zmagamy, jakimi ludźmi się otaczamy, w jakim środowisku żyjemy. Cały ten proces, w którym kompleksy niszczą nasze życie może zaczynać się już w dzieciństwie. Dzieciaki są bardzo szczere i często małe dzieci są dręczone przez swoich rówieśników, za wszystko: za to że są grube, za chude, mają krzywe zęby, są słabsze na zajęciach wf'u. Przykładów jest masa,każdy pewnie słyszał bądź doświadczył pewnych przykrości w szkole. Przykro się słyszy kiedy, rodzice nie doceniają swoich dzieci, w akcie złości często mówią rzeczy, których nie powinni,są zbyt wymagajacy a dzieciaki mogą nie otrzymywać odpowiedniego wsparcia od nich.  Takie sytuacje mimo upływu lat tkwią głęboko w ich psychice. Apeluję reagujmy na to! Kiedy dzieciak będzie non stop słyszał, że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje, to tak właśnie będzie myślał. Ta myśl, będzie chodziła za nim całe życie. Czy aby na pewno da sobie radę, czy nie jest za słaby na realizację swoich planów a na końcu się podda... Mogłabym powymieniać takich przykładów znacznie więcej. Przedstawiłam te najbardziej aktualne, popularne, o których najwięcej się słyszy. Teraz do rzeczy.

Po tym wstępie zapraszam teraz na kolejną część, czyli porady.

1. Już ja Ci pokażę. Kiedy ktoś próbuje Ci wmówić, że jesteś słaba/y, jesteś brzydka a Ty mu wierzysz, skończ z tym. Popłacz wieczorem w poduszkę, znajdź wewnetrzną siłę i zrób postanowienie, że dasz radę, że w przyszłości zrobisz wszystko, żeby udowodnić przede wszystkim sobie, że możesz być lepszą wersją samej/ego siebie. Pewnie każdy raz w życiu robił postanowienie, że po wakacjach, po Nowym Roku zmieni coś w swoim życiu, wyglądzie, że po pewnym czasie zobaczą nową wersję Ciebie. "Z kopciuszka zrobi się księżniczka." Znajdź cel i realizuj go. 
 Bey zawsze była moją inspiracją, od kiedy pamiętam. Z całym przekonaniem ogłaszam, że ona jest moim autorytetem i wiele jej zawdzięczam:)  Znajdź swój! Inspiracja muzyczna: Klik

2. Leczymy kompleksy. Jak już płaczesz w tą poduszkę to pomyśl, co najbardziej przeszkadza Ci w swoim wyglądzie i zastanów się, co zrobić, aby to zniwelować.Przykłady: masz mały biust? - kup push up, bo nie każdego stać na operacje, które są tak popularne w XXI. Chciałaś mieć zawsze piękne, długie włosy ? Nic prostszego- kup dopinki i ciesz się pięknymi włosami. Jesteś puszysta, marzysz o płaskim brzuchu i fajnej pupie? - Ruszaj tyłek i ćwicz, zatroszcz się o dietę, na internecie znajdziesz wiele porad. Nie poddawaj się, przecież Ci zależy ! 
Zanim były Chodakowskie, Mel B itd u mnie była Teyana Taylor, która instruktorką fitnesu nie jest ale ma ciało jak marzenie. Zawsze chciałam mieć taki abs jak ona :D Podziwiajcie Klik

3. Spójrz w lustro. Przestań sie zadręczać myślami, że jesteś mało warta, brzydka i wgl bleee. Co Ci to da? Musisz i tak żyć dalej, więc albo pogodzisz się z tym jak wyglądasz albo będziesz dalej siedziała i ryczała lub weźmiesz się za siebie i zrobisz coś, aby w sobie zmienić.Wybór należy do Ciebie. Zmień myślenie, znajdź coś co Ci się podoba, poszukaj inspiracji. Pomyśl, że niektórzy mają gorsze problemy, a Ty w tej chwili siedzisz na tyłku i marnujesz czas, zamiast działać w tym momencie. Masz tyle możliwosci, więc zastanów się, czy warto aby kompleksy zawładnęły Twoim życiem. Chcesz tego ? Pamiętaj, możesz zostać kim chcesz i nic Cię nie moze zatrzymać, bierz życie w swoje ręce.
Zachowajcie zdrowy rozsądek. Spotkałam się z komentarzam/hejtami Beyonce, że jest tłusta, gruba a przecież ona jest uznana za jedną z najpiękniejszych i najbardziej wpływowych osób na świecie. No i ma czym ruszać w tańcu ! To IKONA ! Może nie wszystkie komentarze, które słyszycie na swój temat są zgodne z rzeczywistością, pomyślcie nad tym !

4. Nie zazdrość innym, nie plotkuj, nie komentuj. Chora zazdrosć to bardzo złe zjawisko. Gdzie można doświdczyć chorej zazdrosci? Przykład: osoby, które zdobyły popularność,są zdolne, wysportowane, naszym zdaniem mają wszystko to, czego my byśmy chciały, zmagają się z falą hejtów ludzi ograniczonych umysłowo. Zazdrość? Jak taka Kowalska ma kompleks płaskiej dupy, a taka gwiazda wystawi fotę na plaży z pupą jak Beyonce to takiej Kowalskiej będzie baaardzo przeszkadzało to i poleci hejt typu: no wiesz jak możesz, jesteś pusta. Serio ? Każdy ma swoje życie, więc warto się nim zająć. Każdy ma inne wartości, cele, każdy jest mniej lub bardziej odważny. Warto taką gwiazdę wziąć za inspirację i osiągnąć to co ona, jeśli akurat tego chcemy. Jeśli się czegoś bardzo chce to można to osiągnąć, gwiazda też musiała coś zrobić aby osiągnąć swój cel.

5. Życie jest za krótkie. Jeśli w tym momencie siedzisz i myślisz sobie, że jesteś gruba i nie możesz założyć sukienki, bo jesteś za gruba, a może butów na obcasie bo jesteś za wysoka. Skończ z tym, bo kiedy jak nie teraz ? Nasze ciało się zmienia, już nigdy nie będziesz tak młoda jak teraz. Za kilka lat możesz stwierdzić, że wcale nie byłaś kiedyś taka zła, teraz jest znacznie gorzej, większy cellulit, oponka na brzuszku, a Ty kilka lat temu bałaś się pokazać ciałka. 
Polecam bardzo inspirujące filmy, biografie gwiazd, które, kiedyś były nikim, zmagały się z dużymi problemami.Oni wygrali i teraz są na szczycie. Pamiętajcie: NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJCIE!Przykład: Eminem, polecam film: 8 mila.

Koniecznie zobaczcie ten filmik motywacyjny: klik

6. Wiara. Pamiętaj wierz w siebie, to Twoje życie, ciało. Ktoś u góry czujnym okiem spogląda na Ciebie mimo wszystko. Nie jesteś sama, dziel się swoimi problemami z bliskimi i przyjaciółmi.

Uwielbiam rap. Muzykoterapia to dla mnie najlepsze lekarstwo. 
Ten utwór VNM'a to mistrzostwo i w temacie, który dzisiaj rozkminiam: klik

Dla rozkmniaczy polecam jeszcze to: klik

Jeśli doczytałyście do końca to gratuluję. Mam nadzieję, że post komuś się przyda i jeśli macie takie problemy to pora zmienić coś w Waszym życiu. Pomyślcie. :) Aby pięknie wyglądać na zewnątrz, trzeba zwalczyć chorobę duszy.

Pytajcie o co chcecie i zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
N. :)

P.S. Ja zawsze sobie powtarzam: Nikt nie powie na mój temat czegoś nowego, czegoś, czego bym o sobie nie wiedziała. Zdrowy rozsądek, trzeźwa ocena to podstawa. Nie jesteśmy idealni i nad wszystkim można pracować.
Coś muzycznego na koniec. Polecam:)
klik

środa, 12 sierpnia 2015

Projekt denko- produkty do włosów i ciała, (Ogx, Garnier,L'oreal,Avon, L'Biotica,, Palmer's, Nivea)

Heej ! Witam po krótkiej przerwie wynikającej z braku czasu :) Załatwiam wszelkie formalności w związku z moimi studiami. Czeka mnie dosyć duże wyzwanie...

Dzisiaj zapraszam Was na post, o produktach do włosów i ciała, które zużyłam :) 
Na youtube zwą to Projektem denko. 

No to zaczynamy:
Szampon do włosów ogx argan oil of morocco, w wolnym tłumaczeniu: rewitalizujący szampon do włosów z olejkiem arganowym. Co mogę powiedzieć: to już moje 2 opakowanie szamponu z tej firmy. Uwielbiam do nich wracać. Mimo słabych opinii na wizaz.pl, u mnie się super sprawdził. Fajnie oczyszczał, nie obciążył moich cienkich włosów,ale włosy były faktycznie lekko wygładzone. Być moze to wpływa na to, że włosy szybciej się przetłuszczają ale ja lubię efekt mięciutkich, lśnących i gładkich włosów. Cena dosyć wysoka, w hebe zapłaciłam na promocji ok 25 zł. Normalna cena to ok. 30zł. Na wydajność i pienienie się również nie narzekam. Fajny produkt.
Odżywka do włosów Garnier Ultra Doux z olejkiem z awokado i masłem karite do włosów suchych i zniszczonych. Po pierwsze super skład ! Po drugie, produkt tani, wydajny i dobry ! Za taką cenę odżywka jest super ! Robi co ma robić, cudów nie działa ale sprawdza się bardzo fajnie jako odżywka do codziennej pielęgnacji. Moje włosy bardzo ją lubią. Warto wypróbować. 
Odżywka do włosów L'oreal Ever Richie. Zawiera roślinne olejki z lnicznika siewnego i moreli. Ma zapewniać odżywienie nawet ekstremalnie suchym włosom. Nie zawiera siarczanów. Kupiłam ją będąc UK. Miałam nadzieję, że moje włosy będą pięknie lśniące, odżywione, gładkie.. no i troszeczkę się zawiodłam. Odżywka jak odżywka, była po prostu ok. Nie było spektakularnych efektów. W Polsce na stronach internetowych cena to ok. 30 zł. Za taką cenę nie polecam, mimo że jest bardzo wydajna, nic złego nie robi. Wymagam od odżywki czegoś więcej niż tylko efektu okey. Znacznie lepsza i tańsza jest ta z Garniera.
Serum wzmacniające do włosów L'Biotica. Stosowałam na końcówki, obciąża włosy troszeczkę mniej niż jedwabie do włosów. Produkt całkiem dobry ale nie wiem czy kupię ponownie. Cena ok. 15zł
Samoopalacz Sun+ magic tan, Avon. Produkt ten zawiera w sobie drobinki rozświtlające (początkowo bardzo mi się to nie podobało.) Ma dosyć mocny zapach. Sprawdził się dobrze. Po kilku aplikacjach widoczna była całkiem fajna, delikatna opalenizna.
Krem do rąk, łokci, kolan i stóp. Palmer's Cocoa Butter Formula z wit.E. Gęsta konsystencja, kakowy zapach, nawilżał całkiem dobrze. Tą wersję kupiłam w UK. Używałam też innej wersji, w Polsce krem do rąk z tej firmy kupiłam za 10zł i serdecznie polecam. I like it !
Balsam do ciała pod prysznic, Cocoa&Milk, Nivea. Produkt ciekawy, zapach delikatny,kremowy, lekko nawilżał. Cieszę się, że wypróbowałam.


Koniec części 1.
 Dajcie znać czy używałyście, któregoś z tych produktów i jak u Was się sprawdzały. 

Dziękuję serdecznie za obserwację i wszystkie miłe komentarze. :* To bardzo dużo dla mnie znaczy !!!

Tradycyjnie na koniec coś muzycznego w moim klimacie.

Dziękuję jeszcze raz, pozdrawiam i do następnego,

N.


środa, 5 sierpnia 2015

NAJLEPSZY Peeling morelowy St.Ives

Witam w nowym poście ! Dzisiaj recenzja mojego ulubionego morelowego peelingu do twarzy - 
St. Ives. Jest to wersja do skóry wrażliwej.

To peeling szwajcarskiej marki St. Ives. Został on dermatologicznie przebadany , składa się w 100 % naturalnych składników, bez parabenów i tego typu skłądników. 

Jakie jest zadanie peelingowania skóry ?
odświeża i wygładza cerę, przez co staje się ona miękka i jedwabista w dotyku;
- usuwa nadmiar sebum - wydzieliny gruczołów łojowych, dzięki czemu skóra staje się bardziej matowa; 
 - odblokowuje pory (ujścia mieszków włosowych) dając efekt lekko oczyszczonej i gładszej cery;
- wzmaga proces odnowy komórkowej - usuwa zalegające na powierzchni skóry martwe komórki, pobudzając produkcję komórek nowych i aktywnych czynnościowo;
- wyrównuje koloryt skóry, przywracając jej zdrowy i promienny wygląd;
- zwiększa wchłanianie i przyswajanie kosmetyków stosowanych na skórę;

Moja recenzja: Przede wszystkim ten peeling pachnie nieziemsko ! Ma tak piękny zapach, że mam ochotę nie zmywać go z twarzy ;) U mnie się sprawdza nie tylko jako peeling do twarzy ale równiez i ciała. Jest bardzo wydajny, dobry zdzieracz. Skóra jest po nim mięciutka, gładka, odświeżona, baaardzo delikatna w dotyku. Skóra jest wyraźnie wygładzona. Ładnie oczyszcza. Ze swojego zadania wywiązuje się w 100%. Przynaje mu 10/10 punktów. Stosowałąm różne peelingi ale ten nie tylko działa dobrze ale i pięknie pachnie ! Nie mam skóry wrażliwej, więc nie wiem jakby się sprawdził w przypadku takiej cery, ponieważ jak już wyżej napisałam zdziera całkiem ładnie, martwy naskórek. Uwielbiam go i serdecznie polecam, bo warto. Jeśli szukacie odpowiedniego peelingu dla siebie to w 100% warto spróbować morelowego St.Ives.  Nie słyszałam złej opinii w przypadku tego produktu. Fanki świeżych owocowych zapachów, brzoskwini zakochają się w tym produkcie ! Jestem przekonana.





Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało :)Stosowałyście i słyszałyście o tym produkcie ? Dajcie znać, zostawcie komentarz i zapraszam do obserwowania ;) W następnym poście pokażę Wam moje zdenkowane produkty.  Mam jeszcze wiele do przekazanai, dlatego warto mnie śledzić. 

Inspiracja muzyczna: J.Lo

Pozdrawiam, N. ;)


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Soap & Glory- moja opinia ( Hand Food, Body Lotion, Flake away)

Cześć dziewczyny ! W dzisiejszym poście poznacie moją opinę na temat kosmetyków Soap&Glory, które testuję już rok ! Kupiłam je podczas mojego pobytu w UK. Zapraszam do czytania i komentowania ;)

Recenzja będzie dotyczyła : lotionu do ciała, kremu do rąk oraz scrubu ;)

Jako pierwszy krem do rąk: Hand Food. Zawiera on w swoim składnie m.in. masło shea. Nie będę się zbędnie rozpisywała. Robi to co ma robić- działa. Ładnie wygładza, dłonie są przyjemne w dotyku, lekko nawilżone, nie zostawia tłustych śladów. Do zakupu skłonił mnie cudowny, przyjemny, słodki zapach, troszeczkę ciężki do opisania, zapach ten jest jednym z bardziej uniwersalnych, kojarzący mi się właśnie z tą firmą. Polecam tą nutę zapachową. Jednak jest 1 minus, jesli ktoś lubi oszczędzać kosmetyki i nie używa tego zbyt często to muszę ostrzec, że po jakimś czasie krem traci swój piękny zapach-zwyczajnie wietrzeje.



Kolejny produkt to The daily Smooth Ultra rich body lotion. Zawiera masło shea i olejki , olejek migdałowy, olej z nasion dzikiej róży  i ekstrakt rozjaśniający z mango. Nuty zapachowe:  frezja, czarna porzeczka, wanilia i piżmo. Zapach wg mnie jest taki dosyć męski, nie jest słodki takie jak pozostałe, jest ładny, podoba mi się, ale chyba następnym razem zakupię lotion o zapachu takim jak krem do rąk czy scrub, o którym zaraz opowiem. Balsam ten nie traci swojego zapachu, mimo, że używam go już od dawna. Jest bardzo wydajny, kremowy, ładnie się wchłania, nawilża. Skóra jest gładka, mięciutka. Zapach ten utrzymuje się dosyć długo, a opakowanie jest bardzo praktyczne, duża butelka z pompką. Polecam !

Scrub do ciała Soap&Glory Flake Away. Ja posiadam miniaturkę. Jest to peeling cukrowy z masłem shea, olejem migdałowym, słodkim proszekiem z nasion brzoskwini, soli morskiej i cukru. . Zapach to  Oryginalny zapach różowy firmy Soap&Glory, niepowtarzalny, słodziutki, kobiecy. Zakochałam się w nim ! Nie tylko za zapach ale i za działanie. Skóra po nim jest odświeżona, gładka. 
POLECAM !


Warto dodać, że kosmetyki z soap&glory nie są testowane na zwierzętach.


Używałyście tych produktów? Dajcie znać w komentarzach. Ja je uwielbiam, kojarzą mi się z moim pobytem w UK, na pewno zakupię ponownie.

Pozdrawiam ! Odezwijcie się, jakieś wskazówki dla mnie, może coś się nie podoba, powinnam coś zmienić ? Dajcie mi znać.

Na koniec, jak zawsze, pod każdym postem, zostawię Wam coś muzycznego. Tym razem coś co kojarzy mi się własnie z moimi wakacjami w UK, doskonale się do tego bawiłam w klubie. Mowa o kawałku Fuse ODG- Azonto. Jeśli ktoś lubi klimaty- Afrykańskie. Dla zainteresowanych Azonto to rodzaj tańca wywodzącego się z Gany. Azonto <3